Siedzi koles na hokerze przy barze i pije piwo, w pewnej chwili zachcialo mu sie lac wiez zchodzi z hokera i... jeb lezy pod barem, grupka kolesi pomogla mu znowu siasc na hokerze i koles dalej pije swoje piwo. Nagle znowu zachcialo mu sie lac wiec znowu zlazi z hokera i... jeb znowy lezy pod barem ta sama grupa znowu chce go posadzic na hokerze ale on ich zatrzymuje i mowi:
-Panowie chce mi sie lac mozecie mnie zaniesc do klozetu zebym sie zalatwil?
goscie mysla:
-No coz trzeba pomóc czlowiekowi
zaniesli go pod pachy do ubikacji koles zrobil swoje, znowu posadzili go na hokerze i on dalej pil swoje piwo. W pewnej chwili doszedl do wniosku ze czas wracac do domu i zchodzi ze swojego hokera i... jeb znowu lezy pod barem podchodzi znowu ta sama grupka facetow i zaczyna go sadzac spowrotem na co koles:
-panowie mozecie mnie zaniesc do domu?
-no coz trzeba pomodz czlowiekowi, spoko zaniesiemy pana
jak powiedzieli tak zrobili, oparli go o drzwi tak ze jeszcze jakos stal zadzwonili dzwonkiem i uciekli. otworzyla zona a koles wpadl jak kloda do przezpokoju, zona patrzy na niego ze wsciekloscia i mowi:
-PI£E¦!!
-nie ja fcale nie pilem
-PRZECIEZ CZUJE ZE PILES, I WIDZE ZE JESTES NAJEBANY!!
-fffcale niee jestem najebanyyy!!
-TAK?? TO GDZIE TWOJ WÓZEK INWALIDZKI!!??
F±fara wraca do domu pijany. ¯ona wrzeszczy:
- Codziennie wieczorem wracasz pijany!
- Jeste¶ niesprawiedliwa! Ci±gle ganisz mnie za to, ¿e przychodzê do domu pijany, a jeszcze nigdy nie pochwali³a¶ mnie za to, ¿e wychodzê trze¼wy!
Czym by by³a dobra impreza bez dobrego towarzystwa... a najlepsz± pami±tk± po takiej zabawie jest dobre zdjêcie. Wystarczy chwilê na nie popatrzeæ i wracaj± te obrazy z imprezy.